Obowiązki opiekuna prawnego są rozległe, ale nie są równoznaczne z obowiązkiem wspólnego zamieszkiwania. Liczy się sposób sprawowania pieczy, bezpieczeństwo podopiecznego i możliwość rzeczywistego wykonywania funkcji.
Wspólne mieszkanie – co naprawdę ma znaczenie?
Przepisy nie nakazują każdemu opiekunowi mieszkać z podopiecznym.
Opiekun powinien znać sytuację podopiecznego i reagować na jego potrzeby.
Może żądać wyjaśnień, dokumentów i sprawozdań.
Opiekun prawny a ubezwłasnowolnienie całkowite
Na początku trzeba uporządkować terminologię. W przypadku osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie ustanawia się opiekuna. Art. 175 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nakazuje odpowiednio stosować przepisy dotyczące opieki nad małoletnim, z uwzględnieniem regulacji szczególnych dotyczących ubezwłasnowolnionych.
Przy ubezwłasnowolnieniu częściowym sytuacja wygląda inaczej – ustanawiany jest kurator. Dlatego pytanie o obowiązek wspólnego mieszkania z „opiekunem prawnym” dotyczy przede wszystkim opieki nad osobą ubezwłasnowolnioną całkowicie.
Co należy do podstawowych obowiązków opiekuna?
Art. 154 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wymaga od opiekuna wykonywania czynności z należytą starannością, zgodnie z dobrem osoby pozostającej pod opieką i interesem społecznym.
Z kolei art. 155 wskazuje, że opiekun sprawuje pieczę nad osobą i majątkiem podopiecznego oraz podlega nadzorowi sądu opiekuńczego.
Z przepisów wynika więc obowiązek rzeczywistego dbania o podopiecznego, ale nie wynika z nich generalny nakaz prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego. Zakres opieki trzeba dostosować do sytuacji konkretnej osoby.
Innych działań może wymagać osoba zdolna do wykonywania większości codziennych czynności, która potrzebuje przede wszystkim reprezentacji prawnej i pomocy przy bardziej skomplikowanych sprawach, a innych osoba wymagająca całodobowej pomocy.
Piecza nad osobą nie oznacza obowiązku mieszkania razem
Pojęcie pieczy jest szersze niż fizyczne przebywanie w jednym mieszkaniu. Sprawowanie pieczy może obejmować między innymi dbanie o warunki bytowe osoby pozostającej pod opieką, organizowanie niezbędnej pomocy, reagowanie na problemy zdrowotne, prowadzenie jej spraw urzędowych, podejmowanie dozwolonych prawem decyzji, zabezpieczenie potrzeb finansowych oraz kontrolowanie, czy zapewniona opieka faktyczna jest odpowiednia.
W zależności od sytuacji część takich obowiązków może być wykonywana bez wspólnego zamieszkiwania.
Opiekun może więc mieszkać w innym mieszkaniu, a nawet w innej miejscowości, jeżeli mimo tego jest w stanie prawidłowo i skutecznie wykonywać wszystkie obowiązki. Im większa odległość i im większe potrzeby podopiecznego, tym większe może być jednak praktyczne ryzyko, że taki model okaże się niewystarczający.
Co z art. 27 Kodeksu cywilnego?
To jeden z przepisów, które mogą powodować największe nieporozumienia. Art. 27 Kodeksu cywilnego stanowi, że miejscem zamieszkania osoby pozostającej pod opieką jest miejsce zamieszkania opiekuna.
Na pierwszy rzut oka można byłoby uznać, że oznacza to obowiązek zamieszkania razem. Takiego wniosku nie należy jednak wyciągać.
W języku prawnym „miejsce zamieszkania” nie jest tym samym co konkretny adres lokalu. Zgodnie z art. 25 Kodeksu cywilnego miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu.
Przepisy operują więc pojęciem miejscowości, a nie numerem mieszkania. Art. 27 ustanawia regułę dotyczącą prawnego miejsca zamieszkania osoby pozostającej pod opieką. Nie tworzy natomiast generalnego obowiązku, aby opiekun i podopieczny zajmowali ten sam pokój, mieszkanie czy dom.
Miejsce zamieszkania a miejsce faktycznego pobytu
W prawie te dwa pojęcia mogą się różnić. Osoba pozostająca pod opieką może faktycznie przebywać w miejscu innym niż miejsce zamieszkania ustalane według przepisów Kodeksu cywilnego.
Może to mieć znaczenie przykładowo wtedy, gdy osoba ubezwłasnowolniona przebywa przez dłuższy czas w placówce zapewniającej odpowiednią opiekę albo z innych powodów nie mieszka w lokalu zajmowanym przez swojego opiekuna.
Nie należy więc utożsamiać prawnej reguły ustalania miejsca zamieszkania z obowiązkiem stałego fizycznego współzamieszkiwania.
Czy osoba ubezwłasnowolniona może mieszkać sama?
Samo ubezwłasnowolnienie całkowite nie daje jednej odpowiedzi na pytanie, jakie warunki mieszkaniowe są właściwe dla danej osoby.
Ubezwłasnowolnienie jest instytucją prawną dotyczącą przede wszystkim zdolności do czynności prawnych i ochrony interesów określonej osoby. Nie oznacza automatycznie, że każda osoba ubezwłasnowolniona jest całkowicie niesamodzielna w czynnościach życia codziennego.
Stopień faktycznej samodzielności może być bardzo różny. W przypadku osoby, która dobrze funkcjonuje w znanym środowisku, możliwe może być zorganizowanie modelu, w którym przebywa ona we własnym mieszkaniu, a pomoc zapewniana jest regularnie przez opiekuna, rodzinę albo inne osoby i służby.
Jeżeli jednak podopieczny nie jest w stanie samodzielnie zaspokajać podstawowych potrzeb, pozostawienie go bez odpowiedniej pomocy może oznaczać nienależyte sprawowanie opieki.
Nie istnieje więc prosta reguła: „ubezwłasnowolniony może zawsze mieszkać sam” albo „ubezwłasnowolniony nigdy nie może mieszkać sam”. Liczą się rzeczywiste potrzeby i bezpieczeństwo konkretnej osoby.
Czy podopieczny może mieszkać z innym członkiem rodziny?
Także taki model może występować. Opiekunem może być na przykład jedna osoba z rodziny, podczas gdy osoba pozostająca pod opieką faktycznie mieszka z innym krewnym, który zapewnia jej codzienną pomoc.
Nie zwalnia to jednak opiekuna z jego prawnych obowiązków. Opiekun nadal odpowiada za prawidłowe sprawowanie opieki w zakresie wynikającym z przepisów i powinien orientować się w sytuacji podopiecznego.
Nie może bronić się przed zarzutem zaniedbań wyłącznie stwierdzeniem, że „przecież mieszkał z nim ktoś inny”. Opieka faktyczna wykonywana przez rodzinę i formalna funkcja opiekuna prawnego to dwie różne kwestie.
Czy opiekun może powierzyć codzienną pomoc innym osobom?
W praktyce jest to często konieczne. Pełnienie funkcji opiekuna prawnego nie oznacza, że wszystkie czynności pielęgnacyjne, zakupy, sprzątanie, przygotowywanie posiłków czy codzienny nadzór muszą być wykonywane osobiście przez opiekuna.
W zależności od potrzeb podopiecznego można korzystać z pomocy rodziny, usług opiekuńczych i innych zgodnych z prawem form wsparcia.
Nie można jednak „przekazać” w ten sposób samej funkcji opiekuna prawnego. Opiekun pozostaje osobą odpowiedzialną za wykonywanie powierzonych mu obowiązków. Powinien więc oceniać, czy faktycznie zapewniana pomoc jest wystarczająca i czy interesy podopiecznego są właściwie chronione.
Czy podopieczny może przebywać w placówce?
Możliwa jest sytuacja, w której osoba pozostająca pod opieką nie mieszka ani sama, ani z opiekunem, lecz przebywa w odpowiedniej placówce zapewniającej wsparcie.
Nie należy jednak z tego wyciągać wniosku, że opiekun może samodzielnie i bez żadnych ograniczeń decydować o każdym umieszczeniu podopiecznego w dowolnej instytucji.
Ważniejsze decyzje dotyczące osoby pozostającej pod opieką mogą wymagać zezwolenia sądu opiekuńczego. Art. 156 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przewiduje obowiązek uzyskania zezwolenia sądu we wszelkich ważniejszych sprawach dotyczących osoby lub majątku podopiecznego.
Dodatkowo w zależności od rodzaju placówki zastosowanie mogą mieć przepisy szczególne. Dlatego decyzji o zmianie miejsca pobytu, zwłaszcza mającej istotne i długotrwałe konsekwencje dla życia podopiecznego, nie należy traktować jak zwykłej codziennej czynności organizacyjnej.
Kiedy osobne mieszkanie opiekuna może stanowić problem?
Samo posiadanie innego adresu nie jest naruszeniem prawa. Problem może pojawić się dopiero wtedy, gdy sposób zorganizowania opieki prowadzi do zaniedbań.
Przykładowo osobne zamieszkiwanie może budzić zastrzeżenia, jeżeli osoba pozostająca pod opieką wymaga częstej pomocy, a opiekun:
- praktycznie jej nie odwiedza,
- nie wie, w jakich warunkach podopieczny żyje,
- nie organizuje niezbędnej opieki,
- nie reaguje na pogarszający się stan zdrowia,
- nie zabezpiecza podstawowych potrzeb życiowych,
- nie interesuje się sprawami majątkowymi podopiecznego,
- pozostawia bez rozwiązania problemy wymagające jego działania.
W takim przypadku problemem nie jest brak wspólnego mieszkania jako taki. Problemem jest niewykonywanie obowiązków opiekuna.
Sąd sprawuje nadzór nad opiekunem
Opiekun osoby ubezwłasnowolnionej nie działa poza kontrolą sądu. Zgodnie z art. 165 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sąd opiekuńczy wykonuje nadzór nad sprawowaniem opieki, zapoznając się na bieżąco z działalnością opiekuna oraz udzielając mu wskazówek i poleceń.
Sąd może żądać wyjaśnień dotyczących wszystkich spraw należących do zakresu opieki oraz przedstawienia odpowiednich dokumentów.
Ma to szczególne znaczenie właśnie wtedy, gdy opiekun i podopieczny nie mieszkają razem. Sąd może być zainteresowany tym, w jaki sposób zorganizowana jest codzienna opieka i czy taki model odpowiada dobru osoby ubezwłasnowolnionej.
Opiekun musi składać sprawozdania
Kontrola nie ogranicza się do wyjątkowych sytuacji. Art. 166 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przewiduje obowiązek składania przez opiekuna, w terminach oznaczonych przez sąd opiekuńczy, nie rzadziej niż raz w roku, sprawozdań dotyczących osoby pozostającej pod opieką oraz rachunków z zarządu jej majątkiem.
Opiekun powinien więc być w stanie przedstawić sądowi realne informacje o sytuacji podopiecznego. Jeżeli nie utrzymuje z nim odpowiedniego kontaktu i nie wie, co dzieje się w jego życiu, prawidłowe wykonanie tego obowiązku może być bardzo trudne.
To kolejny argument pokazujący, że choć wspólne mieszkanie nie jest konieczne, opieka nie może być fikcyjna.
Co może zrobić sąd, jeśli opiekun nie wykonuje swoich obowiązków?
Jeżeli sąd stwierdzi nieprawidłowości, może podejmować działania przewidziane w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Art. 168 przewiduje, że jeżeli opiekun nie sprawuje należycie opieki, sąd opiekuńczy wyda odpowiednie zarządzenia.
W poważniejszych przypadkach możliwe jest również zwolnienie opiekuna. Zgodnie z art. 169 sąd zwolni opiekuna między innymi wtedy, gdy z powodu przeszkód faktycznych lub prawnych jest on niezdolny do sprawowania opieki albo dopuszcza się czynów lub zaniedbań naruszających dobro osoby pozostającej pod opieką.
Znów decydujące znaczenie ma więc jakość sprawowanej opieki, a nie samo to, czy na drzwiach mieszkania opiekuna i podopiecznego znajduje się ten sam numer.
Czy duża odległość między opiekunem a podopiecznym jest dopuszczalna?
Przepisy nie określają maksymalnej liczby kilometrów, która może dzielić opiekuna i osobę pozostającą pod opieką. W praktyce znaczenie ma jednak możliwość rzeczywistego wykonywania obowiązków.
Jeżeli podopieczny jest stosunkowo samodzielny, ma odpowiednie wsparcie na miejscu, a opiekun pozostaje w regularnym kontakcie i może sprawnie reagować na problemy, osobne miejsce pobytu nie musi oznaczać nieprawidłowości.
Jeżeli natomiast osoba wymaga intensywnej pomocy, a opiekun mieszka bardzo daleko i pojawia się sporadycznie, sąd może oceniać, czy taki model rzeczywiście zabezpiecza dobro podopiecznego.
Nie ma zatem uniwersalnego kryterium odległości. Każda sytuacja powinna być oceniana indywidualnie.
Czy opiekun prawny musi osobiście sprawować całodobową opiekę?
Nie istnieje ogólna zasada nakazująca opiekunowi prawnemu samodzielnie wykonywać przez całą dobę wszystkie czynności opiekuńcze.
Funkcja opiekuna prawnego ma charakter prawny i ochronny. Może wiązać się z koniecznością organizowania faktycznej opieki, ale nie jest tożsama z pracą całodobowego opiekuna medycznego czy osoby świadczącej usługi opiekuńcze.
To ważne szczególnie w przypadku osób wymagających intensywnej pomocy. Opiekun powinien doprowadzić do zapewnienia odpowiednich warunków i właściwie reagować na potrzeby podopiecznego. Nie musi jednak oznaczać to, że sam powinien zrezygnować z własnego mieszkania, pracy i życia rodzinnego po to, aby przez całą dobę pozostawać fizycznie przy osobie ubezwłasnowolnionej.
Czy opiekun może przeprowadzić podopiecznego do siebie?
Może powstać sytuacja, w której wspólne zamieszkanie będzie najpraktyczniejszym rozwiązaniem, ale decyzja powinna być podporządkowana przede wszystkim dobru osoby pozostającej pod opieką.
Nie można traktować majątku i sytuacji mieszkaniowej podopiecznego jako elementu, którym opiekun może dowolnie dysponować.
Jeżeli przeprowadzka wiązałaby się przykładowo ze sprzedażą mieszkania należącego do osoby ubezwłasnowolnionej, rozwiązaniem umowy, dysponowaniem znaczącym majątkiem czy inną ważniejszą sprawą, mogą pojawić się dodatkowe wymagania, w tym konieczność uzyskania zezwolenia sądu.
Każdy taki przypadek trzeba oceniać szerzej niż tylko przez pryzmat wygody opiekuna.
Czy brak wspólnego zamieszkania trzeba zgłaszać sądowi?
Nie istnieje ogólna zasada, według której sam fakt posiadania osobnych mieszkań zawsze wymaga specjalnego zezwolenia sądu.
Opiekun powinien jednak rzetelnie informować sąd o sytuacji osoby pozostającej pod opieką, zwłaszcza w sprawozdaniach oraz wtedy, gdy sąd żąda odpowiednich wyjaśnień.
Jeżeli dochodzi do istotnej zmiany warunków życia podopiecznego, warto również ocenić, czy nie jest to sprawa na tyle ważna, że wymaga wcześniejszego stanowiska sądu opiekuńczego.
Szczególnej ostrożności wymagają trwałe decyzje mogące istotnie wpływać na sytuację osobistą albo majątkową osoby ubezwłasnowolnionej.
Opiekun prawny a opiekun faktyczny – to nie zawsze ta sama osoba
W życiu codziennym określenie „opiekun” bywa używane bardzo szeroko. Może odnosić się do członka rodziny, który robi zakupy, przygotowuje posiłki i pomaga choremu, mimo że nigdy nie został ustanowiony opiekunem przez sąd.
Opiekun prawny to natomiast osoba, której funkcja wynika z odpowiedniego rozstrzygnięcia i przepisów prawa.
Możliwe jest więc, że jedna osoba jest formalnym opiekunem prawnym, a znaczną część codziennej pomocy zapewnia ktoś inny. Taki podział sam w sobie nie musi być nieprawidłowy.
Opiekun prawny powinien jednak zachować rzeczywistą kontrolę nad sprawami należącymi do zakresu opieki i reagować wtedy, gdy wymaga tego interes podopiecznego.
Czy wspólne zamieszkiwanie może być wymagane w konkretnej sytuacji?
Nie ma ogólnego przepisu ustanawiającego taki obowiązek dla każdego opiekuna. Nie oznacza to jednak, że warunki sprawowania opieki nigdy nie mogą zostać ocenione przez sąd.
Sąd opiekuńczy może wydawać opiekunowi wskazówki, polecenia i odpowiednie zarządzenia służące ochronie osoby pozostającej pod opieką. Jeżeli określony sposób organizowania życia podopiecznego jest niewystarczający, sąd może więc wymagać zmian.
Nie należy jednak przekładać takiej indywidualnej ingerencji sądu na generalną zasadę, zgodnie z którą każdy opiekun prawny musi wprowadzić się do ubezwłasnowolnionego.
Czy opiekun prawny musi mieszkać z ubezwłasnowolnionym? Podsumowanie
Nie. Polskie przepisy nie ustanawiają ogólnego obowiązku wspólnego zamieszkiwania opiekuna prawnego i osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie.
Art. 27 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym miejscem zamieszkania osoby pozostającej pod opieką jest miejsce zamieszkania opiekuna, nie oznacza obowiązku przebywania pod tym samym adresem. Prawne pojęcie miejsca zamieszkania odnosi się do miejscowości i służy innym celom niż ustalanie, kto faktycznie zajmuje konkretny lokal.
Najważniejsze jest prawidłowe wykonywanie obowiązków wynikających z opieki. Opiekun musi z należytą starannością dbać o osobę i majątek podopiecznego, organizować odpowiednią pomoc, reagować na problemy i pozostawać w stanie rzeczywiście wykonywać swoją funkcję.
