Dodatkowe zarobkowanie urzędnika sądu lub prokuratury.

Praca w sądzie lub prokuraturze to często stabilność, ale niekoniecznie wysokie zarobki. Nie jest tajemnicą, że wielu urzędników zastanawia się nad dodatkowym źródłem dochodu, np. korepetycjami, szkoleniami, pracą na zleceniu, czasem własną małą działalnością. Pytanie brzmi: czy w ogóle można, a jeśli tak, to jak to zrobić bezpiecznie, bez ryzyka postępowania dyscyplinarnego czy nawet rozwiązania stosunku pracy?

 

Sytuację urzędników sądowych i prokuratorskich reguluje wprost art. 11 ustawy o pracownikach sądów i prokuratury. Przepis ten składa się z dwóch zasadniczych elementów. Po pierwsze, urzędnik nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia bez zgody przełożonego. Po drugie, urzędnik nie może wykonywać zajęć sprzecznych z obowiązkami urzędnika i podważających zaufanie do sądu lub prokuratury. To oznacza dwa niezależne warunki, które musi spełnić urzędnik, żeby dorabianie było legalne. Pierwszy to formalna zgoda przełożonego, bez niej nawet najbardziej neutralne zajęcie jest podjęte z naruszeniem przepisów. Drugi to charakter samej pracy. Nawet za zgodą przełożonego nie urzędnik nie może wykonywać zajęcia, które godzi w powagę urzędu lub budzi wątpliwości co do bezstronności.

 

Przyjmuje się, że praca jest sprzeczna z obowiązkami służbowymi jeśli może utrudnić lub uniemożliwić prawidłowe wykonywanie obowiązków służbowych, albo wywołać uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność. Zasadniczo to sam urzędnik musi ocenić, czy planowane zajęcie nie naraża go na taki zarzut, co jest o tyle ryzykowne, że błędna ocena własnej sytuacji może skończyć się odpowiedzialnością dyscyplinarną. Sama zgoda przełożonego na dodatkowe zatrudnienie nie chroni automatycznie przed konsekwencjami.

 

Zajęcia, które budzą realne ryzyko.

 

Największe wątpliwości powstają, gdy dodatkowa praca dotyka bezpośrednio obszaru działalności sądu lub prokuratury. Praca w kancelarii prawnej, jako asystent adwokata/radcy prawnego to najbardziej problematyczny przykład. Urzędnik sądu, który jednocześnie pomaga w kancelarii może w naturalny sposób znaleźć się w konflikcie interesów nawet jeśli formalnie nie ma dostępu do konkretnych akt. Sama percepcja stron postępowania i opinii publicznej będzie zakładać brak bezstronności. Ryzyko jest jeszcze większe, jeśli kancelaria prowadzi sprawy w tym samym sądzie lub prokuraturze, w której urzędnik jest zatrudniony.  Podobnie ryzykowna jest sytuacja, w której urzędnik nieformalnie „doradza” znajomym czy klientom w sprawach sądowych, przygotowuje pisma procesowe albo udziela płatnych konsultacji prawnych. Taka aktywność jest sprzeczna z rolą urzędnika jako osoby neutralnej.

 

Praca u komornika, w firmie windykacyjnej czy detektywistycznej związanej z postępowaniami sądowymi, mimo że formalnie mogą wydawać się odległe od pracy w sądzie, budzą uzasadnione podejrzenia o stronniczość, zwłaszcza jeśli firma współpracuje z podmiotami mającymi sprawy w danej jednostce.

 

Zajęcia, które zwykle nie budzą wątpliwości.

 

Nie każda dodatkowa aktywność jest problematyczna. Wiele zajęć, mimo że formalnie wymaga zgody przełożonego, jest zwykle akceptowane, ponieważ nie narusza bezstronności ani powagi urzędu. Będzie to na pewno funkcja mediatora sądowego, o ile jest wykonywana poza sprawami toczącymi się w jednostce, w której urzędnik pracuje, i bez konfliktu interesów. Takie zajęcie nie tylko nie podważa zaufania do wymiaru sprawiedliwości, ale wręcz koresponduje z ideą sprawnego rozwiązywania spraw. Kluczowe jest jednak unikanie sytuacji, w których mediator mediuje w sprawach, które mogłyby trafić do jego własnego sądu.

 

Podobnie jak przy mediacji, funkcje kuratora procesowego lub społecznego są zwykle traktowane jako spójne z misją wymiaru sprawiedliwości, o ile nie ma pokrycia terytorialnego czy przedmiotowego ze sprawami, w których urzędnik ma styczność zawodowo. Tak samo pozytywnie ocenione będzie prowadzenie zajęć na studiach prawniczych, wykładów czy szkoleń z zakresu prawa. Inną popularną formą dorabiania jest pisanie artykułów prawniczych, recenzowanie publikacji naukowych czy redagowanie tekstów o charakterze prawniczym. Jest to działalność intelektualna, która nie koliduje z obowiązkami urzędnika i nie rodzi konfliktu interesów, o ile treści nie odnoszą się do konkretnych, prowadzonych spraw.

 

Co zrobić przed podjęciem dodatkowej pracy?

 

Urzędnik sądu lub prokuratury chcący podjąć dodatkowe zatrudnienia powinien zacząć od pisemnego wniosku do przełożonego (Dyrektor, a dla asystentów Prezes Sądu), opisując precyzyjnie charakter planowanego zajęcia, jego zakres czasowy i podmiot, dla którego będzie wykonywane. Jeśli sytuacja budzi wątpliwości etyczne urzędnika, warto poprosić przełożonego o dodatkową opinię przed podjęciem decyzji. Zajęcie nawet z pozoru neutralne może okazać się problematyczne, jeśli w praktyce zacznie kolidować z godzinami pracy w sądzie lub prokuraturze albo przyniesie realny konflikt interesów w konkretnej sprawie.

 

Jeśli jesteś urzędnikiem sądu lub prokuratury i planujesz podjęcie dodatkowego zajęcia, a nie jesteś pewny, czy nie naraża Cię to na ryzyko dyscyplinarne, albo już toczy się wobec Ciebie postępowanie w tej sprawie, skorzystaj z pomocy radcy prawnego znającego specyfikę wymiaru sprawiedliwości, który przeanalizuje Twoją konkretną sytuację i pomoże ocenić, czy planowana aktywność jest bezpieczna, oraz jak prawidłowo sformułować wniosek do przełożonego.

Autor porady: