Jak poradzić sobie z awaryjnym sprzętem w leasingu?

To jeden z najtrudniejszych scenariuszy dla przedsiębiorcy: gabinet świeci pustkami, bo kluczowy laser jest w naprawie, dostawy nie są realizowane, ponieważ samochód dostawczy kolejny tydzień spędza w warsztacie, a kod nie powstaje, jako że zakupiony laptop jest wadliwy. W branżach, gdzie urządzenia i sprzęt często kosztują od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych, taki pat decyduje o „być albo nie być” firmy.

 

Jako radca prawny często słyszę pytanie: Czy mogę przestać płacić raty, skoro sprzęt nie działa?”. Odpowiedź brzmi: Absolutnie nie. Przynajmniej nie samowolnie.

 

Dlaczego musisz płacić za zepsuty sprzęt i jak zmusić leasingodawcę do pomocy? W relacji leasingowej biorą udział trzy podmioty: Ty (korzystający), firma leasingowa (finansujący) oraz sprzedawca sprzętu (zbywca). Choć Ty używasz maszyny, to firma leasingowa jest jej właścicielem. Ta konstrukcja prawna sprawia, że w przypadku awarii znajdziesz się w specyficznym położeniu.

 

Dlaczego leasingodawca żąda pieniędzy, mimo że maszyna stoi?

 

Zgodnie z art. 709(8) § 1 Kodeksu cywilnego, finansujący (leasingodawca) nie odpowiada wobec korzystającego za wady rzeczy. Leasingodawca pełni tu rolę „bankiera”. Jego zadaniem było jedynie sfinansowanie zakupu wybranego przez Ciebie urządzenia. Skoro on zapłacił sprzedawcy, oczekuje zwrotu tej kwoty w ratach, niezależnie od tego, czy sprzęt działa, czy też nie. Samowolne zaprzestanie płacenia rat to najkrótsza droga do wypowiedzenia umowy, utraty sprzętu i konieczności natychmiastowej spłaty wszystkich pozostałych rat.

 

Przejście uprawnień z rękojmi.

 

Choć leasingodawca nie odpowiada za wady, prawo nakłada na niego obowiązek „przelania” na Ciebie uprawnień, które przysługują mu wobec sprzedawcy w związku z wadami rzeczy. W praktyce oznacza to, że możesz bezpośrednio od sprzedawcy żądać: niezwłocznej naprawy sprzętu, wymiany urządzenia na nowe, wolne od wad oraz odszkodowania za straty spowodowane przestojem (jeśli umowa tego nie wyłącza). Z mocy prawa nie przechodzi na Ciebie jedno, kluczowe uprawnienie – prawo do odstąpienia od umowy ze sprzedawcą. Do tego potrzebujesz współdziałania firmy leasingowej.

 

Strategia działania: Krok po kroku.

 

Jeśli Twoje urządzenie psuje się po raz kolejny, nie trać czasu na kłótnie telefoniczne. Zastosuj ścieżkę formalną:

 

Krok 1: Dokumentacja i reklamacja do sprzedawcy

 

Każda awaria musi zostać zgłoszona sprzedawcy na piśmie (lub w formie przewidzianej w umowie). Żądaj protokołów napraw i określaj termin przywrócenia sprzętu do sprawności. To Twoja baza dowodowa.

 

Krok 2: Powiadomienie finansującego

 

Musisz oficjalnie poinformować firmę leasingową o wadach sprzętu. Wiele firm leasingowych ma w swoich Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu (OWUL) zapisy, które nakładają na Ciebie obowiązek współdziałania w procesie reklamacyjnym.

 

Krok 3: Żądanie odstąpienia od umowy (Ostateczność)

 

Jeśli wady są istotne, a naprawy nieskuteczne, możesz żądać od leasingodawcy, aby ten odstąpił od umowy ze sprzedawcą. Jeśli w wyniku Twojego żądania leasingodawca odstąpi od umowy sprzedaży, Twoja umowa leasingu wygasa.

 

Co to zmienia? Przestajesz płacić przyszłe raty. Leasingodawca może żądać od Ciebie zapłaty wszystkich pozostałych rat, ale musi od nich odliczyć korzyści, jakie uzyskał (np. zwrot ceny od sprzedawcy lub odszkodowanie). Często oznacza to całkowite rozliczenie długu.

 

Odszkodowanie za utracone korzyści.

 

To aspekt najczęściej pomijany. Jeśli drogi sprzęt nie działa przez miesiąc, tracisz realny dochód. Jeśli sprzedawca wiedział o wadzie lub nie wywiązał się z terminów naprawy, możesz żądać odszkodowania na zasadach ogólnych. Warto sprawdzić, czy umowa sprzedaży (do której masz wgląd jako korzystający) nie zawiera ograniczeń w tym zakresie.

 

 

Autor porady: