Mało znane uprawnienia medyków. Nie tylko lekarz może Ci pomóc.

Gdy myślimy o receptach, czy o stwierdzeniu zgonu myślimy wyłącznie o lekarzu. Tymczasem polskie prawo od wielu lat systematycznie poszerza kompetencje pielęgniarek, położnych, czy ratowników medycznych. Wiele z tych uprawnień wciąż zaskakuje pacjentów, choć realnie wpływa na to, jak szybko można otrzymać pomoc.

 

Pielęgniarka może wypisać Ci receptę bez wizyty u lekarza.

 

To jedno z uprawnień, o które pacjenci pytają najczęściej. Od 2016 r. pielęgniarki i pielęgniarze oraz położne posiadające odpowiednie wykształcenie zyskali realne prawo do samodzielnego wystawiania recept. Zgodnie z przepisami, pielęgniarka i położna posiadające dyplom ukończenia studiów drugiego stopnia na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo oraz pielęgniarka i położna posiadające tytuł specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa mają prawo samodzielnie ordynować leki zawierające określone substancje czynne, w tym wystawiać na nie recepty, ordynować określone wyroby medyczne, w tym wystawiać na nie zlecenia albo recepty, jeżeli ukończyły odpowiedni kurs specjalistyczny.

 

Co ciekawe, samodzielna ordynacja poprzedzona jest badaniem pacjenta. Pielęgniarka może, po uprzednim przeprowadzeniu badania fizykalnego, wystawić recepty na produkty lecznicze, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz zlecenia na wyroby medyczne. To nie jest więc mechaniczne przepisanie leku „na żądanie”. Pielęgniarka ocenia stan pacjenta samodzielnie.

 

Osobną kategorią są recepty kontynuacyjne, wystawiane przez pielęgniarki. Recepty wystawiane przez pielęgniarki dzielą się na dwa typy: recepty na leki i wyroby medyczne, które pielęgniarka może ordynować samodzielnie, oraz recepty kontynuacyjne, które pielęgniarka wystawia na leki wcześniej przepisane przez lekarza, mające na celu kontynuację leczenia. Dla osób przewlekle chorych, regularnie zażywających te same leki, oznacza to, że po nową receptę wcale nie trzeba czekać na wolny termin u lekarza rodzinnego.

 

Uprawnienia mają jednak swoje granice. Pielęgniarki i położne nie mogą samodzielnie ordynować leków zawierających substancje bardzo silnie działające, środki odurzające i substancje psychotropowe.

 

Mało kto wie, że oprócz recept, pielęgniarki z odpowiednim tytułem specjalisty mają też prawo kierować pacjentów na określone badania diagnostyczne, w tym badania laboratoryjne, z wyłączeniem metod niosących podwyższone ryzyko dla pacjenta. To realne odciążenie systemu, szczególnie w mniejszych ośrodkach, gdzie dostęp do lekarza bywa utrudniony, a wykwalifikowana pielęgniarka może samodzielnie poprowadzić część procesu diagnostycznego, kierując pacjenta na kluczowe badania kontrolne.

 

Ratownik medyczny to znacznie więcej niż resuscytacja.

 

Ratownicy medyczni kojarzą się głównie z karetką i pierwszą pomocą w stanach zagrożenia życia, ale ich formalne uprawnienia są znacznie szersze, niż mogłoby się wydawać przeciętnemu pacjentowi. Ratownik może np. przyjąć poród. To jedno z bardziej zaskakujących uprawnień wśród medycznych czynności ratunkowych, które ratownik może wykonywać samodzielnie. W sytuacji nagłej, gdy karetka nie zdąży dotrzeć do szpitala na czas, to właśnie ratownik odpowiada za bezpieczne przeprowadzenie porodu. Do zadań zawodowych ratownika medycznego należy stwierdzanie zgonu, do którego doszło podczas akcji medycznej prowadzonej w ramach Państwowego Ratownictwa Medycznego.

 

Współczesny ratownik medyczny ma prawo do wykonania kaniulacji żył obwodowych oraz żyły szyjnej zewnętrznej, wykonania dojścia doszpikowego, podawania produktów leczniczych różnymi drogami, w tym dożylną i domięśniową, a także do odbarczenia odmy prężnej drogą nakłucia jamy opłucnowej. To czynności inwazyjne, które w powszechnej świadomości kojarzą się z pracą lekarza, a które ratownik wykonuje samodzielnie w warunkach zagrożenia życia.

 

Mało kto wie, że ratownik ma formalne prawo wglądu do dokumentacji medycznej oraz do uzyskania od lekarza, pielęgniarki czy fizjoterapeuty informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu i proponowanych metodach leczenia w zakresie niezbędnym do udzielanych przez siebie świadczeń. To pozwala mu podejmować trafniejsze decyzje w sytuacji, gdy liczy się każda minuta.

 

Warto dodać, że zakres samodzielności ratowników bywa przedmiotem sporów interpretacyjnych między środowiskiem zawodowym a Ministerstwem Zdrowia, szczególnie co do tego, czy niektóre czynności w szpitalu wymagają zawsze zlecenia lekarskiego. To pokazuje, że przepisy w tym obszarze wciąż ewoluują, a granice kompetencji poszczególnych zawodów medycznych są na bieżąco doprecyzowywane.

 

Dlaczego warto to wiedzieć jako pacjent?

 

Znajomość tych uprawnień ma praktyczne znaczenie. Jeśli jesteś osobą przewlekle chorą i potrzebujesz kontynuacji leczenia, wcale nie musisz czekać tygodniami na wizytę u lekarza. Pielęgniarka z odpowiednimi kwalifikacjami może niekiedy wystawić Ci receptę od ręki. Jeśli trafisz do izby przyjęć lub na miejsce wypadku, warto wiedzieć, że ratownik medyczny nie jest tylko „pomocnikiem do czasu przyjazdu lekarza”, bo w wielu sytuacjach to on samodzielnie podejmuje decyzje ratujące życie, w pełni zgodnie z posiadanymi uprawnieniami zawodowymi.

 

Polski system ochrony zdrowia od lat systematycznie poszerza samodzielność zawodową pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych. To, co jeszcze niedawno wymagało obecności lekarza, dziś coraz częściej mieści się w kompetencjach innych, świetnie wykwalifikowanych przedstawicieli zawodów medycznych. Warto o tym wiedzieć, nie tylko z ciekawości, ale po to, by w praktyce szybciej i sprawniej korzystać z systemu opieki zdrowotnej.

Autor porady: