Autoryzacja bywa często mylona z uwierzytelnieniem.
Mylą się nie tylko laicy i zwykli użytkownicy, ale nawet banki, na co zwrócił uwagę sam Prezes UOKiK (Banki odrzucają reklamacje klientów z tytułu nieautoryzowanej transakcji, powołując się na to, że w systemie podane zostały dane niezbędne do zrealizowania przelewu, czyli transakcja została – w ich mniemaniu – prawidłowo uwierzytelniona.).
Najprościej mówiąc autoryzacja (w stosunku do transakcji) to potwierdzenie, że zlecenie pochodzi od osoby, jaka rzeczywiście zleciła transakcje (autoryzacja co do tożsamości użytkownika). Uwierzytelnienie to zastosowanie przewidzianych procedur zabezpieczających do zlecenia i potwierdzenia zlecenia transakcji (np. logowanie dwuskładnikowe, behawioralne, czy najprostsze logowanie loginem i unikalnym hasłem).
W przypadku nieautoryzowanej transakcji, jaka została prawidłowo uwierzytelniona mogą być podstawy (gdy nie ma rażącego niedbalstwa po stronie poszkodowanego) do zwrotu nieautoryzowanej transakcji przez bank.
Teraz ma być o to łatwiej, gdyż przez lata, mimo istnienia przepisu prawa (Zgodnie z ustawą o usługach płatniczych, bank w terminie D+1, tj. do końca kolejnego dnia roboczego po zgłoszeniu nieautoryzowanej transakcji, powinien zwrócić konsumentowi skradzioną kwotę) środki nie były zwracane poszkodowanym. To teraz ma się zmienić, a ja sam już prowadzę taką sprawę, gdzie bank tego dokonał (choć oczywiście napisał, że musiał to zrobić zgodnie z ustawą o usługach płatniczych i teraz będzie domagać się zwrotu, próbując wykazać rażące niedbalstwo po stronie mojego klienta).
Więcej potwierdzonych informacji we wpisie UOKiK https://uokik.gov.pl/nieautoryzowane-transakcje-kolejne-wszczecia?fbclid=IwY2xjawSDvPhleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeRb2t84FhuvgnB62s9Hc58rS4HbEaRieUuJy-rqnRNzGweEW45ukSV5VK-wE_aem_JrNS6s5Mnqvd3RvqMkApeQ
