W większości przypadków opłata za brak OC wynika z prostej zależności: nie ma polisy, jest kara. Jeżeli więc posiadacz pojazdu wykaże wykonanie obowiązku ubezpieczenia, opłata nie jest pobierana. Jednak aby uwolnić się od opłaty, można też wykazać nieistnienie obowiązku. Trzeba to zrobić w ciągu 30 dni.
Organem nakładającym opłatę jest Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Po wykryciu przerwy w ubezpieczeniu Fundusz wzywa posiadacza pojazdu do zapłaty opłaty na podstawie art. 88 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. W terminie 30 dni od doręczenia wezwania można przedstawić Funduszowi dokumenty potwierdzające spełnienie obowiązku ubezpieczenia lub wykazujące, że taki obowiązek nie istniał. W tym samym terminie należy też złożyć pozew do sądu, o którym niżej.
Wysokość opłaty jest krotnością obowiązującego w danym okresie minimalnego wynagrodzenia (z zaokrągleniem do pełnych 10 zł). Obecnie wynosi ona 9620 zł za brak OC dla pojazdu osobowego i 14 420 zł dla pojazdu ciężarowego lub autobusu. Jednak, jeśli przerwa w ubezpieczeniu trwała od 4 do 14 dni, opłata wynosi tylko połowę ww. kwoty, a jeśli do 3 dni – jedną piątą.
Wniesienie opłaty nie zwalnia z obowiązku wykupienia obowiązkowej polisy.
Najczęstszą podstawą obrony jest wykazanie, że dana osoba nie była posiadaczem pojazdu w okresie wskazanym przez UFG. Obowiązek wykupienia polisy OC ciąży bowiem na posiadaczu pojazdu. Jeżeli więc doszło wcześniej do np. sprzedaży samochodu, były właściciel nie był już zobowiązany do utrzymywania ochrony ubezpieczeniowej.
Druga podstawa obrony to sytuacja, gdy obowiązek ubezpieczenia nie powstał. Szczególne znaczenie mają tu pojazdy historyczne. W ich przypadku ustawa nie wymaga utrzymywania ciągłości OC przez cały okres rejestracji. Dopuszczalne jest zawieranie krótkoterminowych umów ubezpieczenia, na okresy nie krótsze niż 30 dni, między którymi mogą być przerwy (art. 23 ust. 1a oraz art. 27 ust. 1 pkt 5 i ust. 5 ustawy). Ważne, by w okresie przerwy pojazd historyczny nie był wprowadzany do ruchu, bo z chwilą takiego wprowadzenia pojazd jest objęty obowiązkiem ubezpieczenia (art. 2 ust. 1 pkt 14a i art. 23 ust. 2 ustawy). Umowę ubezpieczenia należy zawrzeć najpóźniej przed wprowadzeniem do uchu (art. 29 ust. 1 ustawy).
Z kolei wygaśnięcie obowiązku ubezpieczenia następuje m.in. w przypadku trwałej i zupełnej utraty posiadania pojazdu, albo przekazania go do stacji demontażu i uzyskania odpowiedniego zaświadczenia.
Szczególnie istotne jest wyrejestrowanie pojazdu, które także powoduje ustawnie obowiązku ubezpieczenia. Wielu właścicieli nie zdaje sobie sprawy, że dopóki pojazd figuruje w rejestrze, istnieje obowiązek utrzymywania OC, nawet jeśli samochód jest niesprawny i od lat nie opuszcza garażu. Dopiero skuteczne wyrejestrowanie prowadzi do ustania obowiązku. Nie można jednak zapominać, że nawet pojazd wyrejestrowany (lub nigdy wcześniej nie zarejestrowany), jeśli mimo wszystko zostanie wprowadzony do ruchu, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu OC (art. 29 ust. 1 pkt 4 ustawy).
Jeżeli UFG nie uzna przedstawionych wyjaśnień, posiadacz pojazdu nie jest pozbawiony ochrony prawnej. Ustawa pozwala dochodzić przed sądem powszechnym ustalenia, że obowiązek ubezpieczenia został wykonany albo że w ogóle nie istniał (art. 10 ust. 2 ustawy). Bardzo ważne: pozew można złożyć w każdym czasie, ale egzekucja opłaty będzie wstrzymana tylko pod warunkiem, że pozew złożono przed upływem 30 dni od doręczenia wezwania z UFG.
W uzasadnionych przypadkach, kierując się przede wszystkim wyjątkowo trudną sytuacją materialną i majątkową zobowiązanego, jak również jego sytuacją życiową, UFG może umorzyć opłatę w całości lub w części albo udzielić ulgi w jej spłacie (np. rozłożyć na raty).
