Rodzice podarowali mi mieszkanie – czy zachowek liczy się od całej jego wartości?

Rodzice podarowali mi mieszkanie – czy zachowek liczy się od całej jego wartości?

To jedno z najczęstszych pytań w sprawach o zachowek. Rodzice w trakcie małżeństwa kupili mieszkanie i podarowali je jednemu z dzieci. Po śmierci jednego z rodziców rodzeństwo żąda zachowku liczonego od pełnej, dzisiejszej wartości lokalu.

Tymczasem jeśli mieszkanie należało do majątku wspólnego małżonków, darowizna pochodziła od obojga rodziców, co do zasady po połowie. Dlatego przy obliczaniu zachowku po zmarłym rodzicu dolicza się zwykle tylko połowę wartości darowizny. Druga połowa to darowizna żyjącego rodzica i rozliczy się ją dopiero po jego śmierci.

Różnica bywa duża. Przy mieszkaniu wartym 600 000 zł, pustym spadku i trojgu spadkobierców (małżonek i dwoje dzieci) pełnoletni syn może żądać 1/6 z 300 000 zł, czyli 50 000 zł, a nie 100 000 zł.

Zasada połowy nie zawsze jednak obowiązuje. Jeśli rodzice mieli rozdzielność majątkową albo mieszkanie było majątkiem osobistym jednego z nich, np. odziedziczonym, dolicza się całą jego wartość. Trudniejsze są sytuacje mieszane, np. działka osobista i dom wybudowany ze wspólnych pieniędzy.

Warto też pamiętać, że wartość darowizny liczy się według stanu z chwili jej dokonania, ale według obecnych cen. Remont zrobiony za własne pieniądze obdarowanego nie powinien więc podnosić zachowku. Roszczenie wobec obdarowanego przedawnia się z upływem 5 lat od śmierci spadkodawcy.

Zanim zapłacisz albo podpiszesz ugodę, sprawdź akt notarialny darowizny i ustrój majątkowy rodziców.

Pełny artykuł z przykładem i FAQ: https://radcakucharski.pl/blog/darowizna-z-majatku-wspolnego-zachowek-polowa-czy-calosc

Autor porady: