W ostatnim czasie temat zamiany umów zlecenia i B2B na umowę o pracę budzi ogromne emocje. Często „elastyczność” umowy B2B lub zlecenia okazuje się być tylko jednostronna, a zleceniobiorca zmuszony jest do pracy jak etatowiec, nie mając przy tym żadnych przywilejów wynikających z Kodeksu pracy.
Ustalenie stosunku pracy nie jest jednak instytucją nową. Jeśli Twoja współpraca wygląda jak etat, to przed sądem możesz wywalczyć uznanie jej za stosunek pracy, nawet jeśli na umowie widnieje umowa „o współpracy” lub „zlecenie”.
Poniżej przybliżam dlaczego warto powalczyć o swoje prawa i co realnie można zyskać.
Kiedy współpraca lub zlecenie to w rzeczywistości etat?
Jeżeli Twoja umowa nosi cechy umowy o pracę to istnieje prawdopodobieństwo uznania jej za umowę o pracę. Takimi cechami będą przede wszystkim:
1. Obowiązek osobistego wykonywania pracy.
2. Praca pod kierownictwem przełożonego, który daje Ci polecenia i wydaje instrukcje, co do sposobu wykonywania zadań.
3. Praca w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę.
4. Praca za wynagrodzeniem.
Umowa zlecenie, czy umowa B2B nie może służyć do omijania przepisów prawa pracy. W konsekwencji, nawet zapis, że „strony dobrowolnie wybierają taką formę współpracy” nie ochroni pracodawcy w przypadku sporu o ustalenie stosunku pracy.
5 dowodów, które musisz zebrać przed pozwem
Zanim wdasz się w spór o ustalenie stosunku pracy konieczne będzie zabezpieczenie dowodów na potrzeby postępowania sądowego. Podstawowy must have to, w szczególności:
1. Maile i wiadomości z „poleceniami służbowymi”
Potrzebujesz dowodów na tzw. podporządkowanie. Szukaj wiadomości, w których zleceniodawca zachowuje się jak przełożony, tj. wydaje konkretne polecenia, narzuca sposób wykonania zadania lub wyciąga konsekwencje za ich niewykonanie.
2. Logowania do systemów i czytników kart.
Jeśli musisz odbijać kartę przy wejściu do biura lub logować się do firmowego systemu dokładnie o 8:00 i wylogowywać o 16:00 to potężny dowód na pracę w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Zrób zrzuty ekranu z logów lub zachowaj historię aktywności w kalendarzu firmowym.
3. Twoje miejsce w strukturze (Org Chart).
Znajdujesz się na firmowej liście kontaktów? Masz wizytówkę z logiem firmy, firmowy adres e-mail, a w wewnętrznym intranecie widniejesz jako członek konkretnego działu z przypisanym przełożonym? To dowody na włączenie Cię w strukturę organizacyjną firmy, co jest typowe dla etatu, a nie dla niezależnego kontrahenta.
4. Akceptacje urlopów i nieobecności.
Na B2B teoretycznie nie masz urlopu, tylko „przerwę w świadczeniu usług”. Jeśli jednak musisz wysyłać maile z prośbą o „zgodę na urlop”, a Twój „szef” musi ten wniosek zatwierdzić w systemie kadrowym to masz dowód na to, że nie dysponujesz swoim czasem samodzielnie. To samo dotyczy przesyłania zaświadczeń o chorobie.
5. Zeznania świadków (kontakty do współpracowników).
Poza dowodami z dokumentów, warto pamiętać o tzw. osobowych źródłach dowodowych, czyli świadkach. Zrób listę osób, które widzą Cię codziennie przy biurku, uczestniczą z Tobą w tych samych projektach i wiedzą, że wykonujesz pracę pod dyktando przełożonego. Nawet jeśli oni nadal tam pracują, ich zeznania mogą być kluczowe.
Pamiętaj! Zbieraj te dowody na bieżąco. Po rozwiązaniu umowy często tracisz dostęp do skrzynki mailowej i systemów firmowych w ciągu kilku minut, a wtedy odzyskanie historii rozmów bywa bardzo trudne i kosztowne.
Co zyskasz ustalając stosunek pracy? (Lista benefitów)
Ustalenie istnienia stosunku pracy działa wstecz. Oznacza to, że możesz ubiegać się o świadczenia, których „oszczędny” pracodawca Ci nie wypłacał. Będą to, m.in.:
1. Płatny urlop wypoczynkowy.
Na zleceniu lub B2B „urlop” to zazwyczaj po prostu czas, w którym nie zarabiasz. Jako pracownik masz prawo do 20 lub 26 dni płatnego wypoczynku. Jeśli przez lata go nie brałeś, możesz żądać ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystane dni (do 3 lat wstecz!).
2. Wynagrodzenie za nadgodziny.
Pracowałeś po 10-12 godzin dziennie? Na etacie za każdą godzinę powyżej normy należy Ci się dodatek 50% lub 100% stawki. Przy długofalowej współpracy kwoty te potrafią być zawrotne.
3. Ochrona przed zwolnieniem.
Umowę B2B można zazwyczaj wypowiedzieć z dnia na dzień. Pracownik ma okres wypowiedzenia (nawet do 3 miesięcy), a wypowiedzenie umowy na czas nieokreślony musi być uzasadnione. Co więcej, prawo chroni Cię w czasie choroby, ciąży czy w wieku przedemerytalnym.
4. Składki ZUS i staż pracy.
To „niewidoczna”, ale potężna korzyść. Ustalenie stosunku pracy zmusza pracodawcę do uzupełnienia składek emerytalnych i rentowych od pełnej kwoty wynagrodzenia. Dodatkowo, lata przepracowane na „etacie” wliczają się do Twojego stażu pracy, od którego zależy np. wymiar urlopu czy prawo do nagród jubileuszowych.
5. Płatne zwolnienie lekarskie i macierzyństwo.
Na zleceniu chorujesz na własny koszt (chyba że dobrowolnie opłacasz składkę chorobową). Jako pracownik masz gwarantowane płatne L4 (80% lub 100% wynagrodzenia) oraz pełną ochronę i świadczenia związane z rodzicielstwem.
Kiedy wnieść o ustalenie stosunku pracy?
Wielu moich klientów decyduje się na ten krok dopiero po zakończeniu współpracy, kiedy orientują się, jak dużo stracili na „pozornym samozatrudnieniu”. Roszczenie o ustalenie stosunku pracy co do zasady się nie przedawnia. Przedawnieniu ulegają jednak świadczenia związane z nowo ustalonym stosunkiem. Oznacza to, że zaległych nadgodzin, czy ekwiwalentu żądać można maksymalnie za 3 lata wstecz. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby z takim powództwem wystąpić w trakcie współpracy.
Należy pamiętać, że ustalenie stosunku pracy to nie tylko Twoje prawo. To sprawiedliwość społeczna. Firmy, które nadużywają umów cywilnoprawnych, uprawiają nieuczciwą konkurencję kosztem Twojego bezpieczeństwa. Jeżeli czujesz, że Twoje B2B to tak naprawdę etat w przebraniu, warto skorzystać z pomocy radcy prawnego i konsekwentnie dochodzić swoich praw.
