Wiele osób jest przekonanych, że wysokość szkody powstaje w chwili zdarzenia i od tego momentu pozostaje niezmienna. Tymczasem w prawie cywilnym coraz większego znaczenia nabiera pogląd, zgodnie z którym szkoda ma charakter dynamiczny.
Oznacza to, że jej rozmiar może zmieniać się wraz z upływem czasu, a wysokość należnego odszkodowania nie zawsze jest raz na zawsze „zamrożona” w chwili powstania zdarzenia powodującego szkodę.
W ostatnich latach pogląd ten coraz wyraźniej pojawia się również w orzecznictwie Sądu Najwyższego i może mieć istotne znaczenie dla praktyki dochodzenia roszczeń odszkodowawczych.
Szkoda nie zawsze wygląda tak samo
W codziennym języku często utożsamiamy szkodę z samym zdarzeniem.
Mówimy:
- doszło do kolizji drogowej,
- wykonawca wadliwie wykonał roboty budowlane,
- lekarz popełnił błąd medyczny,
- nieruchomość została zalana.
Jednak z punktu widzenia prawa cywilnego szkoda nie jest samym zdarzeniem, lecz uszczerbkiem w majątku lub dobrach poszkodowanego.
A ten uszczerbek może ulegać zmianom.
Co oznacza, że szkoda jest zjawiskiem dynamicznym?
Dynamiczny charakter szkody oznacza, że od chwili jej powstania do momentu jej naprawienia może zmieniać się zarówno jej postać, jak i rozmiar.
Niektóre skutki szkody mogą ujawnić się dopiero po pewnym czasie.
Inne mogą zostać ograniczone lub całkowicie usunięte.
Może również dojść do sytuacji, w której rzeczywisty uszczerbek okaże się mniejszy lub większy od tego, który pierwotnie przewidywano.
Dlatego w prawie odszkodowawczym nie zawsze decydują wyłącznie pierwsze wyliczenia lub kosztorysy.
Przykład z życia – uszkodzony samochód
Wyobraźmy sobie, że po kolizji drogowej rzeczoznawca określa koszt naprawy pojazdu na 25 000 zł.
Początkowo można byłoby uznać, że właśnie tyle wynosi szkoda.
Jednak później właściciel:
- naprawia samochód za kwotę 18 000 zł,
- albo sprzedaje pojazd w stanie uszkodzonym,
- albo rezygnuje z naprawy.
W każdym z tych przypadków sytuacja majątkowa poszkodowanego może wyglądać inaczej niż w chwili sporządzania pierwszego kosztorysu.
Właśnie dlatego coraz większą uwagę zwraca się na rzeczywisty rozmiar szkody istniejący w chwili rozstrzygania sprawy.
Podobne problemy mogą występować w sprawach budowlanych
Wyobraźmy sobie wadliwie wykonaną izolację fundamentów albo nierówną elewację budynku.
W chwili ujawnienia wad sporządzony zostaje kosztorys naprawczy.
Nie zawsze jednak oznacza to, że szkoda automatycznie odpowiada wartości przewidywanych kosztów usunięcia wad.
Znaczenie mogą mieć również:
- dalsze korzystanie z obiektu,
- rzeczywisty wpływ wad na wartość nieruchomości,
- zakres faktycznie poniesionych wydatków,
- czy możliwość usunięcia wad w przyszłości.
Między innymi dlatego tak duże zainteresowanie wzbudziła uchwała Sądu Najwyższego z 13 maja 2026 r. (III CZP 25/25).
Dlaczego sąd bierze pod uwagę stan istniejący w chwili wyrokowania?
Jedną z podstawowych zasad postępowania cywilnego jest to, że sąd rozstrzyga sprawę, uwzględniając stan istniejący w chwili zamknięcia rozprawy.
Oznacza to, że znaczenie mogą mieć również zdarzenia, które nastąpiły już po powstaniu szkody.
Jeżeli więc sytuacja majątkowa poszkodowanego uległa zmianie, sąd powinien brać pod uwagę także te późniejsze okoliczności.
W praktyce oznacza to, że wysokość odszkodowania może różnić się od pierwotnych przewidywań.
Celem odszkodowania jest naprawienie szkody, a nie wzbogacenie poszkodowanego
Prawo cywilne opiera się na zasadzie pełnej kompensacji szkody.
Poszkodowany powinien otrzymać odszkodowanie pozwalające wyrównać poniesiony uszczerbek.
Jednocześnie odszkodowanie nie powinno prowadzić do sytuacji, w której szkoda staje się źródłem dodatkowych korzyści.
Dlatego w ostatnich latach w orzecznictwie Sądu Najwyższego coraz częściej podkreśla się, że wysokość odszkodowania powinna odpowiadać rzeczywistej szkodzie istniejącej w danym momencie.
Co to oznacza dla praktyki?
Dynamiczny charakter szkody powoduje, że coraz większego znaczenia nabierają:
- dokumentowanie rzeczywiście poniesionych wydatków,
- gromadzenie faktur i rachunków,
- wykazywanie wpływu szkody na sytuację majątkową poszkodowanego,
- analiza zmian zachodzących po powstaniu szkody,
- odpowiednie zabezpieczanie materiału dowodowego.
Nie oznacza to oczywiście, że kosztorysy tracą znaczenie.
Coraz częściej jednak mogą one stanowić jedynie punkt wyjścia do dalszej oceny rzeczywistego rozmiaru szkody.
Wnioski
Szkoda nie jest kategorią statyczną.
Może zmieniać się wraz z upływem czasu, a jej rzeczywisty rozmiar nie zawsze odpowiada pierwszym szacunkom.
Dlatego zarówno poszkodowani, jak i osoby dochodzące roszczeń odszkodowawczych powinny pamiętać, że w wielu sprawach równie ważne jak samo zdarzenie powodujące szkodę są również późniejsze okoliczności wpływające na sytuację majątkową poszkodowanego.
To właśnie dlatego pojęcie dynamicznego charakteru szkody może w najbliższych latach odgrywać coraz większą rolę w praktyce prawa odszkodowawczego.
