To jedna z najczęstszych sytuacji, z jakimi przychodzą do mnie przedsiębiorcy: logo zostało zaprojektowane, faktura zapłacona, marka działa od lat, a przy rejestracji znaku towarowego, sprzedaży firmy albo sporze z grafikiem okazuje się, że klient nigdy nie nabył praw autorskich do swojego logo.
Logo, które ma choćby minimalne cechy twórcze, jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Prawa do niego powstają automatycznie i przysługują twórcy, czyli grafikowi. Zapłata za projekt nie oznacza przeniesienia praw. Samo przekazanie pliku czy nawet przeniesienie własności egzemplarza utworu również nie powoduje przejścia autorskich praw majątkowych.
Aby prawa przeszły na zamawiającego, potrzebna jest umowa przeniesienia autorskich praw majątkowych zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności. W praktyce oznacza to dokument podpisany odręcznie przez obie strony albo podpisany kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Wymiana e-maili, akceptacja oferty w wiadomości czy zapis w regulaminie strony grafika tego wymogu nie spełniają.
Równie ważne jest to, co znajdzie się w umowie. Przeniesienie praw obejmuje tylko te pola eksploatacji, które zostały w niej wyraźnie wymienione, np. utrwalanie i zwielokrotnianie, wprowadzanie do obrotu, publikację w internecie, wykorzystanie w reklamie, rejestrację jako znaku towarowego. Ogólne sformułowanie, że klient nabywa „wszelkie prawa”, nie zastąpi ich wyliczenia. Warto też zadbać o zgodę na tworzenie i rozpowszechnianie opracowań (np. modyfikację kolorów czy wersji logo) oraz o zobowiązanie twórcy do niewykonywania autorskich praw osobistych w sposób, który utrudniałby korzystanie z logo.
Co, jeśli takiej umowy nie masz? Nie wszystko jest stracone. Z okoliczności współpracy może wynikać, że grafik udzielił Ci licencji na korzystanie z logo w określonym zakresie. Licencja nie daje jednak takiej pewności jak przeniesienie praw, a jej zakres bywa sporny. Najbezpieczniej jest zawrzeć z grafikiem umowę przeniesienia praw teraz, nawet jeśli logo powstało kilka lat temu.
Szczególną uwagę zwróć na logo, które chcesz zarejestrować jako znak towarowy. Jeżeli nie masz do niego praw autorskich, twórca może w przyszłości kwestionować Twoje prawo ochronne.
Zanim zamówisz kolejny projekt, zadbaj o umowę na piśmie, z wyraźnie wymienionymi polami eksploatacji. Jeśli logo już powstało bez takiej umowy, warto przeanalizować sytuację z radcą prawnym i uregulować ją, zanim stanie się przedmiotem sporu.
