Dlaczego ubezpieczyciele zaniżają odszkodowania i co może zrobić poszkodowany?
Zaniżone odszkodowanie po wypadku drogowym to problem, z którym w praktyce spotyka się bardzo wielu poszkodowanych. Decyzja ubezpieczyciela często nie odpowiada rzeczywistej skali doznanej szkody – ani tej materialnej, ani krzywdy związanej z bólem, cierpieniem i długotrwałymi konsekwencjami zdrowotnymi. Warto wiedzieć, dlaczego tak się dzieje i jakie działania można podjąć, aby dochodzić pełnej, należnej rekompensaty.
Dlaczego ubezpieczyciele zaniżają wypłaty?
Podstawowym powodem jest minimalizowanie kosztów działalności. Każda niewypłacona lub zaniżona kwota oznacza dla zakładu ubezpieczeń realny zysk. Firmy ubezpieczeniowe doskonale zdają sobie sprawę, że znaczna część poszkodowanych:
- nie zna swoich praw,
- nie potrafi samodzielnie oszacować realnej wysokości zadośćuczynienia,
- nie ma siły lub środków, by prowadzić spór po wypadku.
Często stosowana jest praktyka „testowania” klienta – ubezpieczyciel proponuje rażąco niską kwotę, licząc na to, że zostanie ona zaakceptowana bez dalszych roszczeń. W praktyce brak jest skutecznych sankcji za takie działania. Nawet jeśli sąd zasądzi kilkukrotnie wyższą kwotę, ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za pierwotne zaniżenie świadczenia.
Dodatkowo, wiele decyzji podejmowanych jest automatycznie, na podstawie algorytmów i wewnętrznych tabel, bez rzetelnej analizy dokumentacji i indywidualnej sytuacji poszkodowanego.
Najczęstsze taktyki ubezpieczycieli przy zaniżaniu zadośćuczynień
W praktyce najczęściej spotyka się następujące działania:
Symbolicznie niskie zadośćuczynienia Ubezpieczyciel przyznaje kwoty nieadekwatne do urazu, np. kilkaset lub kilka tysięcy złotych za poważne obrażenia. Celem jest szybkie zamknięcie sprawy.
Pomijanie cierpienia psychicznego i skutków długoterminowych Towarzystwa skupiają się na urazach fizycznych i kosztach leczenia, ignorując traumę, stres pourazowy, przewlekły ból czy ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu, mimo że one również podlegają kompensacji.
Powoływanie się na wcześniejsze schorzenia Częstą praktyką jest twierdzenie, że dolegliwości wynikają z wcześniejszych zmian zwyrodnieniowych lub chorób przewlekłych. Tymczasem prawo jasno wskazuje, że ubezpieczyciel odpowiada także za pogorszenie stanu zdrowia lub zaostrzenie objawów na skutek wypadku.
Brak indywidualnej oceny sprawy Zamiast analizy konkretnego przypadku, ubezpieczyciele stosują sztywne tabele uszczerbku, ignorując wiek poszkodowanego, jego sytuację zawodową czy wpływ urazu na życie prywatne.
Przeciąganie postępowania i żądanie nadmiernej dokumentacji Wymaganie kolejnych zaświadczeń i opinii często ma na celu zniechęcenie poszkodowanego do dalszych działań.
Zarzut przyczynienia się poszkodowanego Ubezpieczyciel próbuje obniżyć świadczenie, wskazując na rzekome przyczynienie, np. brak pasów bezpieczeństwa, nawet jeśli nie miało to istotnego wpływu na rozmiar szkody.
Pomijanie części należnych roszczeń Często niewypłacane są koszty prywatnego leczenia, rehabilitacji, opieki osób trzecich czy utraconych dochodów.
Zaniżone odszkodowanie to nie koniec sprawy
Warto pamiętać, że decyzja ubezpieczyciela nie jest ostateczna. Poszkodowany ma prawo:
- złożyć reklamację (odwołanie),
- przedstawić dodatkowe dowody,
- negocjować warunki ugody,
- skierować sprawę do sądu.
W praktyce bardzo często udaje się uzyskać znaczną dopłatę – już na etapie odwołania lub w toku postępowania sądowego. Sądy wielokrotnie zasądzają kwoty znacznie wyższe niż pierwotnie wypłacone przez ubezpieczyciela, a koszty procesu obciążają zakład ubezpieczeń.
Kiedy warto skorzystać z pomocy prawnika?
Sprawy odszkodowawcze wymagają doświadczenia i znajomości praktyki ubezpieczycieli. Profesjonalna pomoc pozwala:
- ocenić realną wartość roszczenia,
- uniknąć podpisania niekorzystnej ugody,
- przygotować skuteczne odwołanie lub pozew,
- zwiększyć szanse na uzyskanie pełnej rekompensaty.
Pomoc prawna w sprawach o zaniżone odszkodowaniaJeżeli otrzymałeś decyzję ubezpieczyciela, która budzi wątpliwości co do wysokości odszkodowania lub zadośćuczynienia, warto skonsultować sprawę przed jej ostatecznym zakończeniem. Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy, a szybkie działania często decydują o skuteczności dochodzenia roszczeń.
